piątek, 24 lutego 2017

Pierwszy semestr psychologii

Jako, że jestem studentką psychologii od pół roku - dokładnie jeden semestr, postanowiłam napisać dla was serię podsumowań, w których zawrę wszystkie ważne przemyślenia, które nasunęły mi się podczas studiowania na tym kierunku. To pierwszy wpis z tej serii, następny pojawi się kiedy skończy się drugi semestr.
Chciałam zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które przyszły mi na myśl w tym semestrze.

studiowanie psychologii

Przedmioty, które miałam w pierwszym semestrze psychologii:

1. Wprowadzenie do psychologii i historia myśli psychologicznej.
Pierwszy przedmiot, który rzeczywiście cokolwiek mówił o psychologii. Jedyny właściwie w tym semestrze. Chodziłam tylko na ćwiczenia - bo były obowiązkowe. Wykłady opuszczałam, byłam tylko na kilku. Wypadały one w środę o 8 rano - musiałabym trzeci dzień z rzędu wstać o 4.30 i niestety przerastało mnie to. Wierzę, że gdyby to było obowiązkowe to jakoś zwlekałabym się z łóżka, ale sami wiecie jak to jest jak coś nie jest obowiązkowe.
Czego można dowiedzieć się na tym przedmiocie? Można poznać dokładnie historię psychologii, jak powstawała, nurty i kierunki w psychologii oraz ich przedstawicieli, eksperymenty i obserwacje, których dokonywali i jaki to miało wpływ na spojrzenie na psychikę człowieka.
Przedmiot ciekawił mnie połowicznie i właściwie to nie wzbudził we mnie jakiegoś szczególnego zainteresowania psychologią - był to po prostu przede wszystkim rys historyczny.

2. Filozofia z elementami logiki.
Wykłady dotyczyły głównie historii filozofii - od starożytności po dzień dzisiejszy. Tutaj muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Wykłady były ciekawe i polubiłam je. Na ćwiczeniach dyskutowaliśmy na temat filozofii. Dostawaliśmy hasło - na przykład miłość - i rozmawialiśmy o tym jak filozofie to definiowali, pojmowali. Zainteresowałam się filozofią, chcę przeczytać parę książek na ten temat, bo zainteresował mnie ten dział nauki. A nie spodziewałam się tego, bo w liceum nienawidziłam tych lekcji.

3. Komunikacja interpersonalna.
Ten przedmiot jest na wielu kierunkach. Przyjemnie się na niego jeździło, nawet jeśli musiałam wstać o 4.30 w poniedziałki. Dyskusje były ciekawe, poruszaliśmy tematy z życia wzięte... Zresztą nie było tutaj też dużo nauki, bo wszystko czego uczyliśmy się na tym przedmiocie to sytuacje codzienne, tylko mądrzej nazwane.

4. Biologiczne podstawy zachowania.
Zawiodłam się tutaj na całej linii.
Czego oczekiwałam? Ciekawostek na temat człowieka. Chciałam się dowiedzieć jak działa od strony biologicznej, co wywołuje dane emocje, skąd biorą się uczucia. Chciałam po prostu dowiedzieć się biologicznych podstaw zachowania - czyli jaki czynnik w organizmie powoduje jakieś zachowanie i co wtedy się w tym organizmie dzieje.
Co dostałam? Powtórkę z liceum. Naprawdę - w takim samym zakresie materiału. Układ pokarmowy, wydalniczy, krwionośny, oddechowy, nerwowy, mięśniowy, szkieletowy... Dla kogoś, kto jak ja rozszerzał biologię to były najnudniejsze zajęcia w tygodniu. Siedziałam i nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić.

5. Prawo ochrony własności intelektualnej.
Byłam na jednym wykładzie, ale do sesji uczyło mi się dobrze i uważam, że naprawdę to może przydać się w życiu, zwłaszcza osobom, które zamierzają pisać książki. Albo chociażby bloga - dobrze wiedzieć jakie mamy prawa i co musimy sami przestrzegać, by nie dopuścić się plagiatu.

6. Socjologia.
Ciekawy przedmiot - dobrze mi się uczyło na ten egzamin.

7. Logika.
Mieliśmy naprawdę podstawy podstaw... zdaję sobie z tego sprawę. Jednak w tej kwestii jestem takim kompletnym laikiem, że napłakałam się przy tym trochę, by pozaliczać kolokwia. Nie umiem myśleć logicznie, niestety. Czułam się całkiem ciemna i plątałam się w zadaniach, kiedy byłam przepytywana na ćwiczeniach. Męczyłam się z tym strasznie.

8. Technologia informacyjna.
Śmieję się, że chcę z tego certyfikat. Umiem rewelacyjnie edytować tekst w Wordzie - i znam super bajery! To samo Exel - na poziomie zaawansowanym.

9. Angielski
Robiliśmy dużo ćwiczeń w książce oraz prowadziliśmy dyskusje na różne tematy.

Jakie mam odczucia po pierwszym semestrze studiowania?

Jak sami widzicie w zasadzie tylko jeden przedmiot w pierwszym semestrze łączył się naprawdę z psychologią ale nawet on nie był jakoś szczególnie ciekawy. To doprowadziło do mojego ogólnego zniechęcenia do tych studiów. Już w listopadzie miałam myśli, żeby zrezygnować i zacząć od października inny kierunek. Mimo to zmusiłam się do tego, by zostać na uczelni, by przekonać się czy drugi semestr będzie ciekawszy. Moi znajomi mają dokładnie takie same odczucia, zniechęciły nas te przedmioty które kompletnie nic konkretnego nas nie nauczyły.

Tylko raz w tym semestrze miałam zastrzyk motywacji i cieszyłam się, że studiuję psychologię. Było to podczas badania osobowości, w którym wzięłam udział. Cały proces trwał dwa tygodnie i zakładał, że co dwie godziny będę wypełniała ankietę dotyczącą mojego samopoczucia i emocji. Było to ciekawe przeżycie, chociaż muszę przyznać że momentami denerwujące - sami wiecie że kiedy jesteśmy zdenerwowani lub zirytowani to ostatnią rzeczą na jaką mamy ochotę jest podzielenie się tym z kimś.

Czekam jak rozwinie się drugi semestr, czy będę bardziej zainteresowana i zainspirowana do studiowania psychologii. W razie czego przygotowałam sobie plan B.

Studiowaliście psychologię? Jaki wy wybraliście kierunek studiów? Czy zmienilibyście cokolwiek, gdybyście mogli wybrać kierunek studiów jeszcze raz? Jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi!

Zobacz też:
Drugi semestr studiowania psychologii

43 komentarze:

  1. Pewnie na kolejnych semestrach pojawią się ciekawsze zajęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, bo jestem już porządnie zniechęcona :(

      Usuń
  2. Mój kierunek studiów licencjackich znacząco odbiega od kierunku obecnego, gdybym mogła cofnąć czas, poszłabym na coś związanego z finansami i rachunkowością, jak teraz, gdyż zaczęłam pracę w księgowości i bardzo mi się to podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki kierunek studiowałaś najpierw? :) Właśnie to mnie bardzo zastanawia, czy za kilka lat nie będę żałowała mojej decyzji. Ale tego niestety nie da się przewidzieć :(

      Usuń
  3. Zawsze marzyłam o studiowaniu psychologii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja, tylko teraz mam takie zawahania :)

      Usuń
  4. Studiuję psychologię, jestem na 4 roku i zapewniam że:
    1. Będzie ciekawiej.
    2. Edycja tekstu przyda się przy pisaniu pracy magisterskiej baaaardzo (mimo, że jeszcze się o tym nie myśli na 1 semestrze) :)
    3. Biologiczne podstawy zachowania będą wracać przez całe studia, więc jeśli masz to w jednym palcu to jesteś bardzo do przodu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przydatne informacje :) Właśnie przede wszystkim mam nadzieję, że będzie ciekawiej, jeśli chodzi o edycje tekstu to już mi straszna nie jest :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie nie dla mnie... Heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zdecydowanie bardzo się tym interesować ;)

      Usuń
  6. Ja już mam za sobą 3 kierunki :) Teraz dostałam pracę w zawodzie i jestem mega szczęśliwa :D Powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a co takiego studiowałaś? Bardzo fajnie, że pracujesz w zawodzie!

      Usuń
  7. Trzymam kciuki, powodzenia na uczelni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia! Mocno trzymam kciuki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Przede mną do studiów jeszcze długa droga, ale Twoje przedmioty brzmią jak moje zawodowe :D Oczywiście, powodzenia! Trzymam kciuki!

    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie czas na każdego :) Czyli jesteś w technikum? :)

      Usuń
  11. Nie studiowałam psychologii, a chemię. Tez miałam POWI - najnudniejsze wykłady w życiu :)
    Zero praktycznej wiedzy - wiedza tylko pod sprawozdania i napisanie pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chemia bardzo mnie ciekawi, ale chyba wiem o co ci chodzi - mam wrażenie że na studiach praktyczna wiedza jest stawiana daleko w tyle...

      Usuń
  12. miałam na studiach przedmiot - psychologia. Bardzo ciekawy :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak wyglądają zajęcia z takiego przedmiotu :D

      Usuń
  13. Moja przyjaciółka jest na psychologii i z tego co mówi dopiero na 4 roku zaczną być na prawdę typowo przedmioty związane z tym zawodem więc: wytrwałości! Ja właśnie kończę teraz tłumaczenia i też dopiero na trzecim roku zaczął się przedmiot 'tłumaczenia' więc na każdym chyba kierunku dużo niepotrzebnych przedmiotów, które tylko zapychają plan :) Powodzenia!

    majkapicheta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie czułam, że sobie jeszcze trochę poczekam... Tak to prawda, często mam wrażenie, że wiedza którą aktualnie zdobywam ma się nijak do zawodu, do którego chciałabym się przygotować...

      Usuń
  14. Zawsze chciałam studiować psychologię, jednak chyba się na to nie zdecyduję. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mieć do tego dużo samozaparcia. Ja aktualnie również się waham.

      Usuń
  15. Miałyśmy kilka zajęć, które mieszczą się w psychologii i niestety nie wszystkie były nam dobrze i ciekawie wyłożone a szkoda bo to bardzo interesująca dziedzina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, myślę że wiele zależy od tego, kto wykłada dany przedmiot. Jeśli robi to nudno, to ciężko polubić i się zmotywować do działania w tej dziedzinie.

      Usuń
  16. Ciekawy i pasjonujący kierunek wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  17. To pewnie są takie fundamenty, podstawy pod dalsze rozwijanie wiedzy.
    Filozofia jest ciekawa, pod warunkiem, że nie przekazywana w hermetyczny sposób. Język, którymi posługują się niektórzy wykładowcy filozofii, jest dla mnie nie do końca zrozumiały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest, ja w liceum nie byłam zainteresowana filozofią i gdyby mi ktoś wtedy powiedział, że będę na studiach bardzo ją lubić to pewnie bym się śmiała. Mam nadzieję, że ten pierwszy semestr był tylko taki niezachęcający a teraz będzie ciekawiej :)

      Usuń
    2. Ja bym chciała polubić filozofię, bo to ciekawa rzecz, ale zawsze miałam hermetycznych wykładowców ;)

      Usuń
  18. Pierwszy semestr jest najnudniejszy chyba na każdym kierunku studiów, jest to jeden wielki misz masz...ja pamiętam u siebie ekonomię, socjologię, prawo, czy statystykę z elementami matematyki...a mój kierunek to gospodarka przestrzenna :). Teraz jestem na dosłownym zakończeniu, bo ostatnim semestrze magisterskim. Nie żałuję wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to życzę powodzenia z magisterką! Mam nadzieję, że ja też będę na tyle wytrwała, by móc kiedyś powiedzieć to co ty teraz :)

      Usuń
  19. I ja również trzymam mocno kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Komunikacja interpersonalna - miałam kiedyś w szkole - bardzo lubiłam ten przedmiot.
    Powodzenia na uczelni:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę ,że do logiki meżczyzni mają lepsze predyspozycje...Wybrałaś ciekawy kierunek studiów, życzę Ci wytrwałości :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. To już moje studia prawnicze były chyba łatwiejsze :D Ale logikę też miałam i jej nie cierpiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiałam się kiedyś nad studiowaniem psychologii ale mi przeszło ;P

    OdpowiedzUsuń
  24. ja jestem po zupełnie innym kierunku, ale kiedyś miałam coś z logiki i wydawała mi się zawsze bardzo nielogiczna :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem na informatyce, chociaż psychologia też mogłaby mi się spodobać :P

    OdpowiedzUsuń
  26. gdy miałam nasćie lat przez jakiś czas zastanawiałam się nad wybraniem psychologii jako kierunku studiów. Życie jednak potoczyło się inaczej i w zeszłym roku skończyłam prawo. Jeśli mogę powiedzieć Ci coś na temat studiów i samego studiowania- nie zniechęcaj się po pierwszym roku czy semestrze. Z reguły początek to takie wdrożenie- historia i ogólne zagadnienia. Poczekaj, później się rozkręci ;) ja też na pierwszym roku musiałam uczyć się historii prawa, filozofii, socjologii i innych podobnych rzeczy :p

    OdpowiedzUsuń