piątek, 17 marca 2017

Minimalistyczna kosmetyczka

Czego naprawdę potrzebuje kobieta w swojej kosmetyczce?
Z tym pytaniem zostawiam was i przechodzę do przedstawienia wam mojej własnej kosmetyczki. Produkty, które wam dzisiaj przedstawię to kosmetyki do makijażu twarzy. Niektóre z nich używam każdego dnia, inne raz na jakiś czas. Rzadko zdarza mi się, by w mojej kosmetyczce produkty się dublowały - jeszcze pół roku temu nie miałam połowy z nich. Mówiąc szczerze nie interesuje się wizażem na tyle, by mieć tego wszystkiego więcej i taki zestaw mi wystarcza. Myślę również, że wystarczy on w zupełności również komuś, kto przygodę z makijażem zaczyna.

minimalistyczna kosmetyczka

Co znajduje się w mojej minimalistycznej kosmetyczce?


1. Podkład
Używam: Revlon Colorstay 180 Sand Beige dla skóry normalnej i suchej
Wcześniej miałam numerek jaśniejszy, ale był zbyt jasny dla mnie - wyglądałam w nim bardzo blado, trochę jak trup i w późniejszym czasie mieszałam do z dużo ciemniejszym podkładem - który kupiłam by wykorzystać tamten.
Bez podkładu czuję się źle. Jeszcze rok temu niezbyt często go używałam, jednak teraz wolę go mieć - przywykłam do tego, że koloryt mojej skóry jest wyrównany a skóra wygląda świeżo i gładko. Podkład jest w ciągłym użyciu - naprawdę codziennie rano. Oczywiście jak nigdzie nie wychodzę to daję skórze odpocząć.

minimalistyczna kosmetyczka


2. Puder
Używam: Oriflame Giordani Gold Invisible Touch Loose Powder
Dostałam go od przyjaciółki i na początku bardzo się ucieszyłam, bo jest to puder sypki. Chciałam takiego produktu spróbować, bo słyszałam wiele dobrego o sypkich pudrach. Do tego jednak nie wrócę. Kolor, który  posiadam jest najjaśniejszym jaki mają w ofercie a i tak jest zbyt ciemny do mojej (nie takiej znowu jasnej) karnacji. Następnym razem zdecyduję się na puder sypki, ale innej firmy.

minimalistyczna kosmetyczka


3. Korektor
Używam: Wibo 4 in 1 Concealer Palette - zestaw korektorów do zadań specjalnych
Chociaż wiem, że są na jego temat różne opinie to ja nie mam mu nic do zarzucenia. Jest moim zdaniem naprawdę dobry, dobrze kryje, chociaż posiadaczki bardzo problematycznej cery nie byłyby zadowolone. Ja jednak nie lubię robić sobie na twarzy grubej warstwy, nie lubię czuć, że mam "skorupę" i takie krycie mi wystarczy. Kosmetyk nie gromadzi się w miejscach, gdzie twarz jest "ruchoma", chyba że ktoś nałoży go zbyt wiele. Jedynym minusem jest to, że brakuje mi w nim żółtego korektora.

minimalistyczna kosmetyczka


4. Baza pod cienie
Używam: Maybelline Color Tattoo Creamy Mattes - 91 Creme De Rose
Tego cienia długo używałam solo. Świetnie wyrównuje koloryt powieki, bardzo ładnie się rozprowadza, nigdy mi się nie zrolował i jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona. Długo utrzymuje się na powiece. Aktualnie używam go jako bazy pod cienie - przedłuża ich żywotność. Bez niego nieraz na uczelni, kiedy zerknę do lusterka  stwierdzam, że cieni na powiekach już nie ma. Z nim? Wracam do domu i widzę, że cienie nadal są.

minimalistyczna kosmetyczka


5. Cienie do powiek
Używam: Paleta Make Up Revolution Naked Chocolate 
Długo zastanawiałam się, którą wersję słynnego zamiennika czekoladki wybrać. Wahałam się nad tą wersją i nad "Salted Carmel". Mówiąc szczerze przez chwilę się zastanawiałam, czy nie kupić sobie drugiej, ale cieszę się, że tego nie zrobiłam. Paletę mam już pół roku a cieni ubywa bardzo powoli. Nie potrzebuję więcej kolorów - te które są tutaj wystarczają mi w zupełności by stworzyć dzienne i wieczorowe kreacje. Nie jestem zwolenniczką bardzo ciemnych czy tęczowych kolorów na powiekach i myślę, że to długo się nie zmieni. Dlatego taka paletka jest dla mnie idealna. Posiada kolory matowe, satynowe i błyszczące - to również jest plus, bo w zależności jaki mam humor to taki makijaż mogę wykonać.

minimalistyczna kosmetyczka


6. Tusz do rzęs
Używam: Maybelline Lash Sensational - Intense Black
Tusz do rzęs to był pierwszy kosmetyk, którego używałam w życiu. Ten, który teraz mam jest świetny. Po prostu go uwielbiam. Daje taki efekt na rzęsach, jaki ciężko uzyskać mi jakimkolwiek innym tuszem. Jest rewelacyjny: nie osypuje się, u mnie trzyma się cały dzień bez poprawek. Ma kolor idealnej, głębokiej czerni... Polecam całym sercem! 

minimalistyczna kosmetyczka


7. Eyeliner 
Używam: Maybelline Eyestudio Lasting Drama Gel Eyeliner
Bardzo rzadko używam eyelinera, by podkreślić oczy. Ale mam go na specjalne okazje, zwłaszcza kiedy naklejam sztuczne rzęsy - wtedy idealnie sprawdza się by je "zamaskować" na powiece. Ten eyeliner nie zawiódł mnie: poleciła mi go przyjaciółka i jest naprawdę świetny. Potrafi przetrwać bez żadnej skazy całonocną imprezę - nie musiałam się martwić, że się rozmazuje. Jedyną jego wadą jest to, że ciężko mi się go domywa.

minimalistyczna kosmetyczka


8. Kredka do oczu 
Używam: L'oreal Color Riche Le Smoky  - 204 Brown Fusion 
W codziennym makijażu preferuję delikatny efekt, dlatego używam brązowej kredki do oczu. Ta jest jedną z lepszych jakie miałam, bardzo łatwo rysuje się nią linię, którą można rozetrzeć drugą końcówką. Trzeba to jednak zrobić dość szybko, bo kredka zasycha i później jest nie do ruszenia. Jest bardzo trwała i ma ładny, brązowy kolor.

minimalistyczna kosmetyczka


9. Rozświetlacz
Używam: Lovely Gold Highlighter
To jest produkt, którego używam bardzo rzadko - tylko od wielkiego dzwonu. Mówiąc szczerze przed tym rozświetlaczem nie miałam innego, dlatego ciężko mi go ocenić. Mi w zupełności wystarcza, daje ładny efekt tafli i ma ładny kolor. Utrzymuje się długo na skórze.
Jedynym minusem jest opakowanie, które przy moim bardzo rzadkim używaniu i tak postanowiło pęknąć - nawet nie wiem kiedy, bo takiego go wyciągnęłam pewnego dnia z szuflady (nie upadł ani nic takiego). Może uderzył o jakiś inny kosmetyk a że plastik jest słaby - teraz potrzebuję dobrego kleju.

minimalistyczna kosmetyczka


10. Szminka
Używam: Lovely K*lips Matte Liquid Lipstick - Pink Poison
Szminek mam więcej niż jedną: mam ich cztery. Na codzień jednak używam tylko jednej i tą chcę wam przedstawić, gdyż pozostałych użyłam może raz lub dwa razy w życiu i do teraz zastanawiam się co z nimi zrobić. Nie dla mnie eksperymenty w kolorach szminek.
Jest to szminka matowa, w płynie - czyli to co lubię najbardziej. Kolor który posiadam jest idealny - przygaszony. Trwałość nie powala jednak na kolana i na pewno kiedy ta się skończy kupię lepszą szminkę w podobnym kolorze.

minimalistyczna kosmetyczka


A wy bez czego nie możecie się obejść w waszej kosmetyczce?
Gdybyście musiały wybrać 10 rzeczy, które byście wybrały?

Jestem bardzo ciekawa!

Na zakończenie chciałam wszystkim podziękować, że tak bardzo motywujecie mnie do dalszego doskonalenia bloga. Wszystkie wasze komentarze sprawiają mi naprawdę wielką radość! Zapraszam was również na moją stronę na Facebooku i zachęcam do jej śledzenia:

51 komentarzy:

  1. Moja kosmetyczka wygląda bardzo podobnie jeśli chodzi o produkty. Z tym, ze ja mam dwa zestawy.. na co dzień i na wielkie wyjścia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chyba właśnie takie standardowe produkty ;) Ja właśnie na wielkie wyjścia używam ciemniejszych cieni z palety, eyelinera i rozświetlacza :D

      Usuń
  2. U mnie podobnie, choć troszkę inne produkty, ale fajnie, że pokazałaś nam swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Revlon!!! Moim zdaniem najlepszy-sama uzywam. Urzekła mnie kokarda,3

    Pozdrawiam ;D
    Jagoda z mrsblueberry3.blogspot.com ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Revlon jest naprawdę świetny :D

      Usuń
  4. Moja kosmetyczka wygląda podobnie jeśli chodzi o ilość produktów które się w niej znajdują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejciu, przy Twoim zestawieniu moje marne 4 kosmetyki do makijażu wypadają niezmiernie słabo :D
    Tego tuszu używałam wieki :D Dopiero ostatnio dostałam różowy Lovely więc mam od Maybelline dosłownie moment przerwy :D Ale rzeczywiście tego efektu nie da się niczym zastąpić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go uwielbiam, wcześniej też miałam różne inne i jednak ten wygrywa :)

      Usuń
  6. Na pewno nie rozstałabym się z podkładem, pudrem, tuszem i rozświetlaczem - używam ten sam z lovely, oraz eyeliner - jest bardzo trwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozświetlacza używam niewiele ale z tusz, puder i podkład to też mój must-have :D

      Usuń
  7. Bardzo fajny, zgrabny zestaw;) Moja kosmetyczka też nie pęka w szwach, nie kupuje nic, póki nie wykończę wcześniejszego produktu;) Wyjątkiem są tylko cienie do powiek, bo mam 3 niewielkie paletki, ale lubię czasem pokombinować w kolorami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak jest najlepiej, kupić nowe dopiero jak się coś skończy. Jak ktoś lubi eksperymentować to wiadomo - im więcej kolorów cieni tym lepiej ;)

      Usuń
  8. Wierna jestem podkładowi i pudrowi od Pierre Rene, do oczu używam paletek od Make Up Revolution, tusz zmiennie, za to do ust mam bogatą paletę barw i odcieni, bo uwielbiam podkreślać swoje usta, uwielbiam wyraziste kolory i matowe wykończenie :) Upodobałam sobie produkty od Golden Rose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo właśnie słyszałam o tych pomadkach z Golden Rose, ja mam taką jedną czerwoną na wielkie wyjścia (na tak wielkie że miałam ją na ustach tylko raz) bo po prostu źle się czuję w mocnych kolorach na ustach:)

      Usuń
  9. Ja też stawiam na minimalizm i w kosmetyczce najczęściej mam jedynie podkład,korektor,tusz do rzęs,kredkę do oczu,cienie i pomadkę.Też używałam tego tuszu z Maybelline,ale ostatnio przerzuciłam się na jeden z L'oreal :) Miłego weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jaki tusz z L'oreal się przerzuciłaś? :)

      Usuń
  10. Ja mam podobny zestawik :-)
    Śliczna jest ta Twoja czekolada :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Paletka cieni jest cudowna <3
    Obserwuję!
    http://beatypunktwidzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten rozświetlacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój ulubiony tusz do rzęs <3 Niedawno mi się skończył i skusiłam się na inny, ale na pewno do niego wrócę, bo daje niesamowity efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie ten się kończy i mam dylemat, czy wypróbować jakiś inny, czy kupić ponownie ten :D

      Usuń
  14. Też uwielbiam tę "bazę" pod cienie i K'Lips :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny minimalistyczny zestaw! Podobają mi się te cienie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja kosmetyczka w przeciwieństwie do Twojej jest uboga ;)
    Bardzo spodobało mo się opakowanie cieni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam paletkę czekoladę, ale inną wersję :) U mnie wygląda to podobnie, ale nie używam linera, za to nakładam czasem bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie używam linera ;) tylko na wielkie wyjścia.

      Usuń
  18. Ja używam dodatkowo bronzera i cieni do brwi. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używam bronzera, jakoś tak nie mogę się przekonać, ale może kiedyś zacznę :)

      Usuń
  19. Kosmetyki są ważne więc i w mojej kosmetyczce znajdują się podobne tyle że innych firm. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taki właśnie zestaw podstawowy, w których elementy się ciągle zmieniają ;)

      Usuń
  20. Jestem z tych co to bez makijażu z domu się nie ruszy, ale moja kosmetyczka jest uboższa. 10 rzeczy to za dużo, ale 1. krem z filtrem, 2. podkład też z filtrem, 3 tusz do rzęs, 4. cień do powiek aplikowany na brwi, 5. konturówka do ust. 6. błyszczek lub szminka. Na noc polecam genialny 'kosmetyk' na twarz olej kokosowy. Do rąk też go używam. Świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam olej kokosowy :D Mogłabym go używać do wszystkiego, od smażenia do pielęgnacji całego ciała i włosów! :)

      Usuń
  21. Mam podobne rzeczy w kosmetyczce plus jeden więcej,a mianowicie róż do policzków ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ciężko się przekonać do różu, zawsze mam wrażenie, że przedobrzyłam, lub źle dobrałam kolor... :)

      Usuń
  22. Podobno Revlon ma dobre krycie i jest tańszy a tak samo dobry jak podkład Dr Irena Ersi. Musimy go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podobny zestaw kosmetyków względem moich, jestem zachwycona ta paletka :)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaka śliczna paletka! jestem bardzo ciekawa jak ona wygląda w środku, bo z zewnątrz to bym ją zjadła od razu :D U mnie podkład, puder, troszeczkę różu na policzki i tusz, to zawsze gdy wychodzę z domu :D od czasu do czasu używam cieni, przeważnie na jakieś wyjścia :) No i szminka jest moim chyba znakiem rozpoznawczym mam bzika na punkcie szminek czy matowych błyszczyków z lovely :D ostatnio w drodze do pracy zorientowałam się, że mam trzy w kieszeni więc miałam niezły wybór :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Paletka wizualnie prezentuje się super, ale ja mam już trzy czekoladowe od Too Faced i kolejna mi się nie marzy w ogóle, bo mam przesyt ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja kosmetyczka ma podobną ilość produktów, poza lakierami lubię minimalizm - tyle ile jest potrzebne do codziennego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja także nie potrzebuję dużo kosmetyków kolorowych do szczęścia, ostatnio więcej je dostaję niż kupuję - zdecydowanie wolę zadbać o pielęgnację, żeby później móc wykonać lekki makijaż podkreślający urodę a nie zakrywający wady;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja kosmetyczka wygląda podobnie - tylko zamiast rozświetlacza jest bronzer, no i nie używam bazy, cieni, kredki do oczu, a eyelinera używam od wielkiego dzwonu :P
    No i mam sporą liczbę podkładów, które leżą nieużywane ze względu na kolor, minimalizmu nie mam też w przypadku lakierów :P

    OdpowiedzUsuń
  29. 10 to dużo by myśleć, ale na pewno zawsze sięgam po korektor, tusz do rzęs i cienie do brwi. Jestem ciekawa tego rozświetlacza z Lovely, przymierzam się do niego już dłuższy czas i wciąż nie mogę dotrzeć do Rossmanna, aczkolwiek tak jak i Ty, ja też pewnie używałabym go raczej rzadko, więc nie dziwota, że mi się tam nie śpieszy. Zdjęcia bardzo, bardzo ładne, kokardka i ażurowa podstawka dodają uroku <3

    OdpowiedzUsuń
  30. skład mojej kosmetyczki jest bardzo podobny :) różnią się jedynie marki produktów :D miałam ten tusz do rzęs, u mnie jednak zupełnie się nie sprawdził. Skorzystała na tym moja mama :P jej służył bardzo dobrze i chyba nadal go kupuje ;P

    OdpowiedzUsuń
  31. Używam tego samego roświetlacza, ale podkład jest dla mnie za ciężki.

    http://adrianainlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń