sobota, 11 marca 2017

Niegrzeczne (lub nieprzemyślane) zachowania ludzi w busach

Od pół roku regularnie jeżdżę busami - dojeżdżam na uniwersytet przeszło godzinę w jedną stronę. Jadę od pierwszego przystanku do ostatniego i obserwuję, jak zachowują się ludzie. Czasami uśmiecham się, kiedy widzę ludzką uprzejmość i jest mi wtedy miło, że potrafimy robić dla siebie miłe rzeczy. Ale zdecydowanie częściej jest całkowicie na odwrót. Chciałam powiedzieć wam, jakie są zachowania ludzi w busach, które moim zdaniem nie powinny mieć miejsca.


Niegrzeczne (lub nieprzemyślane) zachowania ludzi w busach


1. Słuchanie muzyki na słuchawkach... zbyt głośno.

Tak - właśnie tak jest. Nawet jeśli ktoś ma słuchawki, ale włączył muzykę na całą petardę to reszta ludzi ją słyszy. I to całkowicie wyraźnie. Nie mam ochoty słuchać disco polo, techno czy metalu - po to są słuchawki, żeby inni nie musieli tego słyszeć. Jest to naprawdę irytujące, kiedy wracam po kilku, czasami kilkunastu godzinach, jadę sobie spokojnie a tu nagle... skąd dochodzi to disco?
Niestety mam wrażenie, że właśnie młodzi ludzie podkręcają dźwięk na maksa i nie wiem, czy nie zdają sobie sprawy również z zagrożenia, jakie to niesie. Nie życzę im źle, ale czuję, że w przyszłości mogą być głusi jak pień, skoro ja dobrze słyszę muzykę, którą oni mają przy swoich uszach na słuchawkach. 

2. Czytanie gazety... na innych ludziach.
Jazda busem nie należy do najbardziej absorbujących rzeczy na świecie - wiadomo. Mimo to, kiedy czytam cokolwiek, lub przeglądam prasę to staram się robić to tak, by nikomu nie przeszkadzać. Po raz kolejny jednak byłam świadkiem sytuacji, w której ktoś otwiera sobie gazetę (wiadomo, gazety to czasem spore egzemplarze) i trzyma ją w ten sposób, że osoba obok właściwie towarzyszy mu w czytaniu - czy tego chce czy nie.  

3. Siedzenie z wyimaginowanymi przyjaciółmi.
Tak to nazwałam, bo tak to wygląda - siadanie specjalnie od przejścia, tylko dlatego, żeby inny przypadkiem nie usiadł obok. Wiecie, kultura nie boli. To od razu widać, kiedy ktoś rzeczywiście nie zauważył, że ktoś stoi koło niego, bo przysnął, albo jest zatopiony w lekturze. Ale kiedy wchodzi do busa 30 osób i ktoś udaje, że nie widzi 4 ludzi, którzy nad nim stoją, bo wygodnicki wolałby siedzieć sam - to moim zdaniem to jest chamstwo. Są też tacy, którzy usiądą normalnie - od okna - ale na fotelu kładą swoją torbę. Od walizek jest bagażnik. Od torebek, plecaków, siatek z zakupami z Tesco - podłoga lub kolana. Jeśli ktoś jedzie o godzinie, w której bus jest pusty - dobrze, zrób tak by było ci wygodnie. Ale o 17, kiedy w busie jest taki tłok, że żeby jedna osoba wyszła na przystanku, to z busa musi wyjść 8 osób, by w ogóle mogła się przecisnąć - to twoja wygoda już nikogo nie obchodzi i takie zachowanie to po prostu brak kultury. Każdy chciałby mieć więcej przestrzeni - jest to oczywiste. Tylko, że jeśli zdecydowałeś poruszać się busami, licz się z tym, że są dookoła również inni ludzie, równie zmęczeni jak ty, posiadający równie ciężkie torby i siatki.

4. Głośne rozmowy telefoniczne.
I nie mam tutaj na myśli sytuacji, w której ktoś się gdzieś z kimś umawia, lub po prostu jest to rozmowa czysto informacyjna. Mówię o sytuacji, kiedy osoba przez dwadzieścia minut (lub więcej, wierzcie lub nie) opowiada do słuchawki o swoim życiu.
"Że jeszcze nie była u fryzjera, ale Gośka poleciła jej tego koło ronda. Że mąż Maryśki się wyprowadził i co ona temu chłopu znowu zrobiła. Że pierogi jej znowu nie wyszły."
No naprawdę, nikogo to nie interesuje i bus nie jest najlepszym miejscem, by omawiać takie sprawy. Żeby jeszcze cicho - nie!
"Słyszysz mnie? Nie?!"
Jeszcze jak dwie kobiety plotkują to pół biedy - bo najczęściej takie rozmowy przytrafiają się kobietom. Mężczyźni jednak też dolewają tutaj oliwy do ognia. Nie raz nasłuchałam się przekleństw, obelg, wypominania... bo ktoś przez telefon robił drugiej osobie awanturę

5. Picie piwa.
Czasami kierowcy reagują, czasami zauważą, czasami nie reagują, czasami nie zauważą. Tak to jest. Naprawdę nic mnie bardziej nie denerwuje niż takie zachowanie, bo naprawdę czy to aż tak wiele, żeby poczekać godzinę zanim wróci się do domu?

Napisałam chyba wszystko, co przez ostatnie parę miesięcy jest moją zmorą. Co wy o tym sądzicie? Myślicie, że takie zachowania są w porządku, czy raczej was też to irytuje? A może miałyście jakieś inne sytuacje w busach, autobusach, które was poruszyły. Napiszcie o tym koniecznie, jestem bardzo ciekawa!

65 komentarzy:

  1. To jest przykre, że więcej spotyka się tych nieprzyjemnych sytuacji. Myślę, że najbardziej przeszkadzałaby gazeta, chociaż takiej sytuacji nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to widziałam kilka razy, bo zawsze staram się usiąść z tyłu i naprawdę jestem w szoku. Nie wiem jak w takiej sytuacji bym się zachowała, bo cokolwiek powiedzieć niby głupio a z drugiej strony jak ktoś nie jest nauczony kultury to ktoś go nauczyć musi...

      Usuń
  2. Wiele lat jeździłam codziennie komunikacją miejską i spotkałam się ze znacznie gorszymi zachowaniami.
    Zbyt głośne słuchanie muzyki na słuchawkach? Bardziej mi przeszkadzało puszczenie muzyczki na głośnikach z telefonu, wcale nie jest to rzadkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze po tym jak opublikowałam post to moja koleżanka przypomniała mi jak jeździłyśmy do liceum i o jednej godzinie zawsze wsiadało dwóch facetów z małymi głośnikami i puszczali na cały głos rap. Zapomniałam o tym a to jest jeszcze gorsze zachowanie, w dodatku z premedytacją.

      Usuń
  3. Spotkałam się z każdym z zachowań, które opisałaś. I każde irytuje mnie tak samo jak Ciebie.
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety większość ludzi patrzy na siebie i możemy się jedynie złościć :(

      Usuń
  4. Znam wszystkie z opisywanych przez Ciebie sytuacji,bo sama jeżdżę autobusami do szkoły.Najbardziej nie lubię głośnych rozmów telefonicznych i picia piwa..Ja jeszcze bardzo nie lubię jak ktoś siada koło mnie i wręcz pcha się na moje miejsce ,nagle torebkę kładzie między siedzeniami,jakby jedno miejsce mu nie wystarczyło .. Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak to pchanie też się zdarza. Szkoda, że tak jest i wszyscy pilnują tylko własnego interesu a nie myślą w takich sytuacjach o innych.

      Usuń
  5. Nie lubię głośnych gadek przez telefon, to na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo irytujące, zwłaszcza jak człowiek chce posiedzieć w ciszy.

      Usuń
  6. Dziękuję za tego posta!!! Dla mnie najgorsze są głośne rozmowy telefoniczne...grrrrr z cyklu co Ciotka Zocha robi dzisiaj na obiad lub co Mariola zrobiła dzisiaj w pracy -przez co płynie na nią w tym momencie fala hejtu przez telefon od Zochy...czasami wychodze z tramwaju i idę spacerem do domu...

    Pozdrawiam :D
    Jagoda z mrsblueberry3.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! I potem znasz całe życie osoby, której twarzy nie kojarzysz :-p to jest masakra.

      Usuń
  7. Rzadko jeżdżę busami, ale post trafia w sedno. :-) Ten tekst z wyimaginowanym przyjacielem mnie rozwalił. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że niedługo też będę mogła tak powiedzieć. Haha cieszę się że trochę rozśmieszyłam :p :-)

      Usuń
  8. Skąd ja to znam hehe ;)

    http://sk-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno większość osób, które jeżdżą busami wiedzą o czym mowa :-D :-)

      Usuń
  9. Tak to wszystko prawda. Dodałabym do tego ,że latem niektórzy ludzie powinni dbać bardziej o higienę osobistą bo nikt nie chce wąchać naturalnych zapachów innej osoby.Jest to żenujące i śmierdzące ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, jednak tych nie wrzucam do jednego worka bo nie zawsze tylko o higienę chodzi :-)

      Usuń
  10. Absolutnie nienawidzę punktu 3 i 5... Cztery za to czasem potrafi być niezłą rozrywką, coś jak słuchanie telenoweli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no czasami to znam kogoś historię, mimo że nie widziałam jego twarzy ;)

      Usuń
  11. wczoraj byłam na wycieczce akurat autem i przyznam że jest to luxus... i komfort....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Jazda autem jest bardzo wygodna :)

      Usuń
    2. oj bardzo... nie trzeba znosić niechcianych towarzyszy

      Usuń
  12. Ojjjj, skąd ja to znam :P Przez kilka lat jeździłam pociągami :P Nooo, co ja widziała i czego się nasłuchała, to można by książkę napisać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wierzę :D Tutaj rozgrywają się dramaty :P ;)

      Usuń
  13. W sumie, jeżdzę też autobusami, ale nigdy nie spotkałam sie aby ktoś pił piwo.. Jeśli chodzi o walizki, najbardziej denerwujące są zmęczone plecaki czy torebki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te plecaki itorby są denerwujące. Z tym piwem to mi się wydaje, że zależy po prostu gdzie jeździ bus. Jak jeździłam do liceum to raczej wsiadali "już po piwku" a właśnie teraz jak jeżdżę... To nawet się z tym nie kryją.

      Usuń
  14. oj chyba zapomniałaś jeszcze o jednym punkcie:głośne rozmowy ze znajomymi.Przez telefon to zniose ale najgorzej jest gdy obok ciebie siądzie/stanie grupa ludzi i głośno rozmawiaja ze sobą.Grr masakra.Z tymi sluchawkami to też jakoś przejdzie ale gorzej gdy ktoś nawet nie podłączy słuchawek tylko po prostu włączy ulubione kawałki.O piciu alkoholu to nic nie powiem-pół biedy jak wypije piwko gorzej jak nabablowany zaczepia wszystkich wokoło.
    wogule cały post jest super-będę tu zagladac czesciej :-)
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak zaczyna zaczepiać to jest masakra :( To nie, na razie mnie to nie spotkało, żeby tak robił. Chyba bym się bardzo wystraszyła, gdyby coś takiego się zdarzyło :(

      Usuń
  15. Jeżdżę codziennie na uniwerek (godzina w jedną stronę), więc też się naoglądam chamstwa :P Mnie najbardziej wkurzają starsze Panie, które opowiadają sobie o swoich chorobach. I żeby to jeszcze było tak ogólnie, ale nie! Mówią obrazowo i ze szczegółami, w dodatku tak, że cały autobus słyszy :/
    Rozmawiać przez telefon mi się zdarza (ale to już jak naprawdę muszę, zawsze się pytam, czy nie mogę oddzwonić), zawsze wtedy staram się stanąć w jakimś kącie i mówić cicho ;)
    Co do ludzi, którzy siadają od środka, to zawsze wtedy mówię 'przepraszam' i siadam na miejscu obok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, takie panie są czasami bardzo szczere :P Albo jak zaczynają temat polityki. Mi nie przeszkadza jak ktoś odbierze telefon, bo to jest normalne, że parę informacji trzeba ze sobą wymienić, umówić się czy dogadać - sama tak czasami robię - mnie przeszkadza jak ktoś z nudów urządza sobie godzinne dyskusje :P

      Usuń
  16. Oj tak, przeżywałam to przez 4 lata i każdą z tych sytuacji doskonale znam. Na szczęscie to już za mną. Bo te autobusowe sytuacje nigdy sie nie skoncza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, że one będą trwały. Jedyne co zostaje to kiedyś przesiąść się do autka i nim podróżować :)

      Usuń
  17. Jeżdzę prawie codziennie ale krótką trasą więc różne dziwactwa ludzi są jakoś znośne.ale za czasów szkolnych myślałam że nie raz stracę cierpliowść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak na chwilkę się wsiądzie to można przeżyć. Dopiero jak w busie spędza się dużo czasu, to wtedy człowiek chce trochę odpocząć a tu nie da się, niestety :(

      Usuń
  18. Kochana we wszystkim przyznaję Ci rację i współczuję że musisz znosić takie zachowania. Ale brak kultury wśród ludzi nie dotyczy tylko busów, niestety w dzisiejszych czasach można napotkać niewłaściwe zachowanie w stosunku do innych praktycznie na każdym kroku. To przykre, ale niestety prawdziwe. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za wizyty u mnie i przemiłe komentarze, życzę wiosennego nastroju na nadchodzący tydzień i zapraszam do kolejnych odwiedzin :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację... Jest to przykre, że niektórzy nie czują potrzeby, by po prostu dać coś miłego od siebie dla innych. Ja również dziekuję i pozdrawam :)

      Usuń
  19. Mnie też denerwowały wszystkie te rzeczy. Do tego dodałabym palenie papierosów przez busiarzy -fuuuj, oraz wylewanie na siebie pół litra perfum - wystarczą 2 takie osoby do tego smród dymu papierosowego i potu a powstaje mieszanka wybuchowa. Ja jestem osobą wrażliwą na zapachy, więc dla mnie jazda zwłaszcza zimą w takim busie było istną masakrą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci szczerze, że nie raz robiło mi się niedobrze w busie przez zapachy. Mi również przeszkadza palenie papierosów :(

      Usuń
  20. Wprawdzie nieczęsto korzystam z komunikacji miejskiej, bo na uczelnię mam blisko, ale zdarzyło mi się kilka mniej fajnych sytuacji. Co do słuchawek to pewnie ja innych denerwuję, bo po prostu nie umiem inaczej słuchać muzyki niż na maksymalną głośność, a nie są to lekkie brzmienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to pewnie nie są zachwyceni ;) Ale uważaj, bo sobie zniszczysz słuch :(

      Usuń
  21. jak jeździłam busem przez 3 lata do liceum to spotkałam się z tymi ,,niegrzecznymi zachowaniami ludzi" bardzo mnie te osoby irytowały ;/

    Serdecznie zapraszam na nowy blog http://nouw.com/zanzadra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również strasznie irytują, zwłaszcza jak wracam z uczelni.

      Usuń
  22. Przez rok dojeżdżałam godzinę na uczelnię. Z większością zachowań się spotkałam. Porażka :/ W ogóle to nie zapomnę sytuacji jak jakaś babka wsiadła przez drzwi naprzeciwko mnie, obok tych drzwi było wolne miejsce to ona i tak podeszła do mnie z pytaniem czy jej ustąpię miejsca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko... szczerze to trochę bez wstydu, mi by było po prostu głupio coś takiego zrobić...

      Usuń
  23. Dobrze, że nie jeżdżę busami, ale jak już się zdarza, to nie przeszkadza mi za głośna muzyka w słuchawkach. Lepsze to, niż mają chodzić z głośnikiem w ręku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie zdarzyła mi się sytuacja z głośnikiem, jednak tak czy siak słuchanie muzyki innej osoby mi nie odpowiada.

      Usuń
  24. Mało jeżdżę autobusami, bo denerwują mnie takie zachowania, ścisk, smrodek i hałas....młodzież z plecakami na plecach jakby zdjąć nie mogli i od razu więcej miejsca....przepychające sie starsze osoby biegiem po wolne miejsce, choć wokoło ich dużo....ach mogłabym tak długo wymieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to wszystko bardzo frustrujące i czasami to ciężko mi z myślą, że znowu muszę jechać busem. Tych sytuacji jest mnóstwo ;)

      Usuń
  25. jeśli chodzi o nr 1 to czasem zastanawiam się czy ludzie nie ogłuchną ;p niektórzy przesadzają z głośnością.,

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bym dodała zapaszki - te świadczące o braku długiego kontaktu z wodą, ale i te nadmierne. Kiedyś, w upalny dzień lata dosiadła się do mnie kobieta, która wylała na siebie chyba cały flakon słodkich, mdłych perfum, byłam pewna, że nie dowiązę treści żołądka w całości na mój przystanek..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie delikwentki się zdarzają :( ja się staram takich rzeczy nie oceniać, bo wiadomo że w lato każdy się poci, ale mam wrażenie że u niektórych te perfumy mają zastąpić higienę. I tutaj zaczyna się problem.

      Usuń
  27. Dla mnie najgorsze, co może być to kiedy w autobusie po prostu śmierdzi. Już pal licho rozmowy telefoniczne, niepotrzebne zajmowanie miejsc czy słuchanie muzyki. Najbardziej znienawidzona przeze mnie rzecz to to, kiedy biegnę spóźniona na mój 139, zdyszana wbiegam do środka, chcę zabrać duży oddech a tam... albo jakieś okropne perfumy, zapach jedzenia z pokroju kiełbasy lub kotleta (te dwa smakołyki przewijają się nagminnie! :D), albo po prostu "zapach" nieumytego człowieka... a fuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jeśli chodzi o zapachy to mnie jeszcze denerwuje jak na cały bus czuć alkohol lub wspomniane piwo, lub papierosy... obrzydliwe.

      Usuń
  28. Skąd ja to znam.. ale jest jeden plus. No często rano jak jadę do pracy to bus jest pełny ludzi że muszę stać, jestem bardzo niska więc nie dosięgnam do uchwytu :P no więc wiesz.. (pasażerowie w busie są jak twoi przyjaciele, w którą stronę nie polecisz zawsze jakiś cię wesprze :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, bywa :) no ale miałam też sytuacje że jakiś całkiem spory facet chciał tak samo postąpić i to już nie było śmieszne ;p

      Usuń
    2. Ojjj tam zawsze byłoby że masz naturalne spłaszczanie brzucha czy coś :P

      Usuń
  29. Oh nienawidzę takich zachowań , ludzie czasem są tak bezczelni , ze az cieżko w to uwierzyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gdybym tego nie przeżyła to ciężko by mi było w to uwierzyć :(

      Usuń
  30. Przez ponad 5 lat dojeżdżałam busem do pracy (ponad 1h w jedną stronę) i jestem prze szczęśliwa, że to już za mną. Raz mi się zdarzyło zwrócić uwagę jednemu osobnikowi, który usiadł koło i wyciągnął piwo. Powiedziałam mu, że mi to przeszkadza, krzywo na mnie popatrzył, ale piwo schował. Więc jakiś mały sukces był :) Mnie jeszcze bardzo irytowało palenie papierosów przez kierowców...

    OdpowiedzUsuń
  31. W tramwajach takie sytuacje to już normalka :P Czasem nic tylko wywalić kogoś na najbliższym przystanku :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi najbardziej przeszkadza sytuacja pod tytułem ,,moje zmęczone torby". Zdarza się, że osoby zajmują miejsca w tramwaju czy w busie, ponieważ kładą tam swoje torby z zakupami. Nie ważne, że jest tłok i właśnie na przystanku weszło kolejne trzydzieści osób...

    OdpowiedzUsuń