poniedziałek, 26 czerwca 2017

Drugi semestr studiowania psychologii

Dzień dobry wszystkim!
Dzisiaj minął ostatni dzień sesji. W tym momencie czuję, że muszę z wami podzielić się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi drugiego semestru psychologii, jak również pierwszego roku studiowania. Ten rok był dla mnie pełen zmian - spodziewałam się zupełnie czegoś innego, ale nie żałuję już, że zostałam na tym kierunku. W połowie roku stwierdziłam, że rezygnuję. Po pierwszym semestrze czułam, że te studia mi się jakoś specjalnie nie podobają, tematy w ogóle mnie nie interesują i czuję się rozgoryczona faktem, że po ukończeniu studiów i tak jeszcze nie będę mogła robić tego, do czego dążę. Niektóre bliskie mi osoby przystały na tą decyzje, niektóre gorąco zachęcały mnie, bym została jeszcze na psychologii i dopiero kiedy dostanę się na inny kierunek to dopiero wtedy przemyślała rezygnację. Jednak teraz, po drugim semestrze moja motywacja wzrosła. Czuję, że dowiedziałam się ciekawszych rzeczy i chociaż pewnymi aspektami dalej jestem rozczarowana, to cieszę się, że jednak zostałam i studiuję psychologię.

studiowanie psychologii


Przedmioty, które pojawiły się w drugim semestrze na psychologii:


1. Neurobiologia
To chyba ten przedmiot, od którego warto zacząć! Będę szczera: moja nauka to było zakuć i zapomnieć, bo ciężko mi zrozumieć ten przedmiot. Ogólnie na początku myślałam, że go polubię, że będzie w miarę ciekawy, ale rzeczywistość zweryfikowała moje oczekiwania. Niestety, ale na wykładach zasypiałam a na ćwiczeniach ożywiałam się tylko wtedy, kiedy profesor zaczynał opowiadać o owadach (tak, mieliśmy neurobiologię z kimś, kto specjalizuje się w owadach). I nie zaprzeczam, że te wtrącenia o owadach były najciekawsze z tego wszystkiego. Neurony, synapsy i odruchy wcale mnie nie zaciekawiły. Może ten przedmiot się przyda - chociaż nie bardzo wyobrażam sobie w jaki sposób - ale nie pałam do niego sympatią. Bardzo się cieszę, że mam już to za sobą.

2. Procesy poznawcze
Wszyscy przed tym przedmiotem trochę nas straszyli. I owszem, było ciężko, podręcznik bardzo skomplikowany, pisany zawiłym językiem. Ale mimo wszystko przedmiot mi się podobał, był ciekawy. Można było sporo dowiedzieć się o funkcjonowaniu człowieka i o tym, jak odbiera rzeczywistość. Niektóre aspekty naszego postrzegania, na które wcześniei nie zwracałam uwagi, teraz wydają mi się logicznie powiązane. Niestety ale egzamin był ciężki i nadal czekam na wyniki, chociaż raczej nie nastawiam się pozytywnie.

3. Psychologia poznawcza stosowana
Tutaj przede wszystkim dowiedziałam się jak psychologię wykorzystują media, jej zastosowanie w reklamach, w promocjach czy nawet w supermarketach. Przedmiot ten był bardzo życiowy - na temat codziennych sytuacji, w których bierzemy udział. Przyjemnie się do niego uczyło, bo dotyczył ciekawych rzeczy, na przykład bodźców podprogowych oraz tego jak zarobić na sprzedarzy masła dając go mniej do opakowania by konsument się nie zorientował.

4. Emocje i motywacja
To był najciekawszy przedmiot w tym semestrze. Mieliśmy do zrobienia dwa spore projekty: pierwszy to było badanie przeprowadzone na grupie ludzi, drugi polegał na napisaniu diagnozy osoby badanej, którą sami mieliśmy sobie wybrać. Chociaż badania psychologiczne to chyba nie jest coś, co szczególnie polubiłam - szczególnie opracowania późniejszych wyników - to pisanie diagnozy bardzo mi się spodobało. Szczególnie interpretowanie wyników daje mi wielką satysfakcję.

5. Metodologia badań psychologicznych
Na temat tego przedmiotu ciężko mi się wypowiedzieć, bo mówiąc szczerze nudziłam się na nim jeszcze gorzej niż na neurobiologii. Wiedza z tego przedmiotu dotyczy przebiegu procesu badawczego, jak stawiać hipotezy i pytania badawcze, jak interpretować wyniki by były dobre oraz jak rozpoznać nieprawidłowe badania naukowe. Jeżeli ktoś bardziej niż ja jest zainteresowany robieniem badań naukowych to pewnie ten przedmiot nie będzie dla niego taki zły. Tak czy siak badania czekają na mnie choćby w pracy magisterskiej, więc coś na ten temat trzeba wiedzieć. Jako projekt na tym przedmiocie robiliśmy konspekt przebiegu naszego własnego badania naukowego, które mieliśmy sami wymyślić.

Moje odczucia po drugim semestrze studiowania psychologii:

Przede wszystkim teraz już wiem, że chcę ten przedmiot studiować. Właściwie to na początku myślałam jeszcze, żeby zmienić kierunek, żeby zacząć drugi... Ale teraz te myśli już odeszły. Zwłaszcza przez ostatnie dwa miesiące upewniłam się, że jestem w odpowiednim miejscu. Robienie kilku projektów, pisanie diagnozy... To wszystko sprawiło, że już nie zastanawiam się nad innym kierunkiem, tylko jestem zadowolona z tego, co mam.

Zobacz też:
Pierwszy semestr studiowania psychologii

5 komentarzy:

  1. Podziwiam nie wiem czy ja sama dałabym radę na takim kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężki kierunek moim zdaniem, ale dla Ciebie wielkie brawa za wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji jeszcze mieć zajęć z psychologii, choć chyba przewidywane są na moim kierunku.
    Bardzo fajna sprawa.
    Kiedyś nawet chciałam się na psychologię wybrać. :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też długi czas żałowałam tego, co studiuję. Nie będę od razu mogła być tym, kim chcę, ale myślę, że nie każda droga jest prosta i czasami po prostu musimy wydeptać więcej ścieżek do celu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że odzyskałaś zapał do tego kierunku :) Mamy nadzieję, że wróciłaś też do blogowania ;)

    OdpowiedzUsuń